Kredyt mieszkaniowy Blog

10.4.12

Kredytobiorcy cieszą się z mocniejszego złotego

Frank szwajcarski na przełomie stycznia i lutego był najtańszy od połowy października 2011 roku, euro zaś - od początku września. Cieszą się kredytobiorcy, zadłużeni w tych walutach – mocniejszy złoty oznacza spadek wysokości płaconych co miesiąc rat, które od lata zeszłego roku były rekordowo wysokie. Raty we franku obniżyły się o ok. 5 proc., zaś spłacane w euro – nawet 8,5 proc.

Mocniejszy złoty i spadek stawki oprocentowania EURIBOR 3M (z 1,34 do 1,12 proc.) przełożyły się na wysokość rat kredytów w euro: rata kredytu hipotecznego, zaciągniętego w euro latem 2010 r. na 30 lat obniżyła się o około 45 zł na każde 100 tys. zł kredytu. Biorąc za przykład kredyt na 300 tysięcy złotych, rata spadła z ponad 1,6 tys. zł do niecałych 1480 złotych.

Odetchnąć mogą również kredytobiorcy zadłużeni we franku szwajcarskim. Co prawda ci, którzy zaciągali kredyty przy kursie franka nieco ponad 2 złote ciągle nie mogą uwierzyć, że o spadku kursu franka mówi się, gdy nie przekracza on bariery 3,5 złotego, ale pamiętają też moment, gdy wydawało się iż frank bez problemu pokona barierę 4 złotych. W przypadku kredytu udzielonego latem 2007 roku miesięczny spadek raty wynosi 28 zł na każde 100 tys. zł zadłużenia (obniżka o 4,9 proc.). Posiadacz kredytu na 300 tys. zł oszczędził więc w lutym 83 zł (w stosunku do poprzedniego miesiąca).

Średni kurs euro Narodowego Banku Polskiego spadł w przypadku euro w marcu o ponad 27 gr. Wobec franka złoty umocnił się niemal o 19 gr. Biorąc pod uwagę dobrą (a na tle UE nawet znakomitą) kondycję naszej gospodarki analitycy spodziewają się, że mocny (relatywnie) złoty powinien utrzymać się przez kilka najbliższych miesięcy. Wahania waluty mogą spowodować jedynie problemy w strefie euro.

Stabilizacją mogą się cieszyć z kolei kredytobiorcy złotowi. Od początku grudnia WIBOR 3M nie rośnie, więc i raty kredytów pozostają na stałym poziomie.

Analitycy przypominają, że w tej chwili zdecydowanie łatwiej o kredyt hipoteczny w złotych, niż w walucie. Kredytów we frankach udziela tylko jeden bank (i to starannie wyselekcjonowanym klientom), kredyty w euro ma w ofercie dziewięć instytucji, ale i w nich trzeba się liczyć z bardzo restrykcyjnymi warunkami.

Etykiety: , ,

26.8.11

Hipoteki: Jednak bez przełomu

Promocja kredytu hipotecznego Nordei, która wydawała się rewolucją na rynku, w lipcu już się zakończyła. A było tak obiecująco: 0,8 proc. marża dla każdego klienta, bez względu na wkład własny i wysokość kredytu. I to bez cross-sellu. Dla tych, którzy zdecydowali się na założenie konta i kartę debetową do ROR Nordea opuszczała marżę o kolejne 0,1 punktu procentowego. I to – w jednym i drugim przypadku – była oferta na cały okres spłaty kredytu!


Oferta Nordei nie była jednak pozbawiona minusów – warunkiem otrzymania niskiej marży było opłacenie prowizji stanowiącej 1,5 proc. wartości kredytu oraz wykupienie ubezpieczenia nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych. Polisa ubezpieczeniowa na pięć lat kosztuje 0,35 proc. wartości nieruchomości.

Konkurencyjne banki liczyły, że Nordea promocji nie przedłuży – i nie zawiedli się. Promocja się skończyła, więc pozostali gracze odetchnęli z ulgą: nie będą zmuszeni do redukowania marży w kredytach złotówkowych poniżej poziomów dziś obowiązujących.

Na rynku kredytów hipotecznych, po wysypie promocji wczesną wiosną, panuje bowiem – po stronie banków – wyraźna stagnacja. Jeśli mamy do czynienia z jakimiś nowymi ofertami, to mają one raczej charakter kosmetycznych korekt.

W BGŻ marża dla kredytów złotowych z wkładem własnym nie przekraczającym 20 proc. wartości nieruchomości spadła z 1,55 do 1,35 p.p.

W Citi Handlowym klienci, którzy zgadzają się na szeroki cross-sell mogą liczyć na 1,2 proc. marżę (przy kredycie od 250 do 500 tysięcy złotych).

DB PBC zmniejszył marże dla kredytów w euro. Dla LtV do 90 proc. jest to obecnie 1,7 zamiast 1,8 p.p., a przy finansowaniu całości nieruchomości 2 zamiast 2,2 p.p.

Raiffeisen Bank sfinansuje zarówno w złotych jak i w euro 90 proc. wartości nieruchomości osobom z dochodami do 5 tys. zł. Wcześniej było to najwyżej 80 proc. LtV w euro i 85 proc. w złotych.

Wiele banków dopisało też nowe zawody do listy „uprzywilejowanych”, czyli – uznawanych za zawody niskiego ryzyka.
Citi Handlowy wskazał na finansistów.
ING BSK na korzystniejsze traktowanie mogą liczyć kierownicy Urzędów Stanu Cywilnego, liczne grono zawodów prawniczych, a także nauczyciele.

Jednak nie wszystkie zmiany są dla klientów korzystne.

Allianz, który był jednym z niwielu banków, oferujących kredyty na więcej niż 100 proc. wartości nieruchomości, zaczął wymagać aż 20 proc. wkładu własnego.

DB PBC podwyższył wymagania wobec zainteresowanych kredytami we franku z min. 12 tys. zł dochodów do co najmniej 16 tys. zł, a Polbank przestał udzielać kredytów w tej walucie.

Etykiety: , , ,

1.6.11

Zmiany oprocentowania kredytów hipotecznych Wiosna 2011

Dobra wiadomość dla wszystkich, którzy w tej chwili chcą zaciągnąć kredyt hipoteczny – marże kredytów w złotych i w euro spadają. To niweluje podwyżki stóp procentowych, te do których już doszło i spodziewanych w najbliższym okresie.

Z raportu Polski Rynek Nieruchomości, opracowanego przez szybko.pl, Metrohouse i Expandera wynika, że w marcu 2011 roku aż siedem banków podjęło decyzję o obniżeniu marży. DnB Nord ściął marżę aż o 1,25 punktu (z 2,25 proc. do 1 proc.). A w pierwszym roku spłaty marża jest zerowa!. Alior natomiast obniżył marżę o 0,2 punktu (do 0,9 proc.). Po ostatnich obniżkach już 5 banków oferuje marże na poziomie 1 proc. lub niższą.

Niestety – jest również zła wiadomość: obniżka marż może tylko niwelować wzrost oprocentowania kredytów – lub hamować tempo tego wzrostu. Podczas gdy w lutym możliwe było zaciągnięcie kredytu z oprocentowaniem niższym niż 5 procent – w marcu najniższe oprocentowanie wynosiło już 5,1 proc. Rośnie WIBOR, rośnie koszt kredytów. I w najbliższych miesiącach z pewnością będzie rosnąć nadal – podwyżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej wydają się przesądzone, bo inflacja w marcu 2011 przekroczyła 4 proc.

Podwyżki stóp procentowych następują również w strefie euro – więc będzie rosnąć również oprocentowanie kredytów walutowych. Dobrą wiadomością więc jest fakt, że banki schodzą z marży również w przypadku kredytów w europejskiej walucie. Nowa marża w DnB Nord – 1,4 proc. - zapewniła mu pierwsze miejsce w zestawieniu kredytów w euro. W Alior Banku nowa marża wynosi 1,8 proc. (w lutym marża wynosiła 3,3 proc.) Na znaczną zmianę oferty zdecydował się również Polbank, w którym marża spadła do 1,9 proc.

Kosmetyczne obniżki marży nastąpiły w przypadku kredytów we frankach szwajcarskich. Bank Nordea obniżył marżę z 2,68 proc. do 2,5 proc. – i jest to w tej chwili najtańszy frankowy kredyt na rynku. Najdroższy kredyt w szwajcarskiej walucie oferuje PKO Bank Polski – marża to aż 6,76 proc.

Etykiety: ,